niedziela, 25 marca 2012

Historia moja i zwierzaczków

Od małego w moim domu goszczą zwierzaki , a właściwie Chomiki ponieważ nie są takie drogie a słodkie przynajmniej u mnie w domu wszystkie pieszczę . Najgorzej jest gdy przychodzi chwile ich odejścia do nieba nie cierpię tego .Na Religi Ksiądz opowiadał nam ze zwierzaki nie mają duszy a z kont on to wie?  może i mają . Gdy byłam mała i mieszkałam w domku to do nas przychodził taki czarny kotek i zawsze się z nim bawiłam ,a jak byłam mała moją ulubioną zabawą był lekarz i często jak słuchawki wyciągałam to kotek uciekał a ja płakałam  ;) .  Moja prababcia miała żółwika strasznie się go bałam ale okazało się,że jest on przyjazny niestety prababcia odeszła już 5 lub 6 lat temu bardzo była fajna ,uwielbiałam zakładać jej korale ale teraz na pamiątkę mieszkam w jej domu i jest fajnie ;)

1 komentarz:

  1. Też tego nie cierpię , jak jakiś chomik mi zdechnie :(

    OdpowiedzUsuń